..."/>

Przyjaźń przez Internet

Czy jest ona w ogóle możliwa? Paulina (lat 17) napisała następująco: „Ilekroć siedziałam na necie – czy to początkowo na tych durnych czatach, czy później na gadu, albo jeszcze inne te wszystkie inne badziewia typu randkowego – i zawsze trafiałam tam na samych idiotów, którym najwyraźniej nudziło się w chacie, a jak już im się napisało parę słów prawdy, to cię potrafili zjechać jak psa!”. Lecz nie zawsze.


Moja koleżanka, imienia nie zdradzę, powiedziała tak: „Przyjaźń to może zbyt wielkie słowo, lecz mam paru naprawdę dobrych kumpli, których właśnie poznałam na necie – już nawet nie pamiętam, gdzie dokładnie, ale pewne jest, że do dziś często się spotykamy i na serio się lubimy – oprócz tego powiem jeszcze, i chyba nie skłamię, że w wielu sytuacjach mogę na nich bardziej liczyć niż na moich znajomych, których znam, że tak powiem, od zawsze”.
A co ja o tym myślę? Chyba ta druga opinia jest mi dużo bardziej przychylna. Sądzę, że rzeczywiście trudno jest mówić o jakiejś wielkiej relacji, zwanej przyjaźnią, w odniesieniu do ludzi poznanych w Internecie. Lecz nie można od razu się zrażać i zupełnie przekreślać wszystkich, na których tam natrafimy. Owszem, znajdziemy tam masy półgłówków, którzy autentycznie się nudzą i nie bardzo wiedzą, jak dysponować swoim czasem, ale o dziwo jest też tak, że zdarzają się wyjątki w postaci naprawdę wartościowych ludzi. Oczywiście jednak warto mieć zawsze ograniczone zaufanie.

Na koniec dodam jeszcze parę wypowiedzi znajomych, co by tak mdło nie było :)

a) Łukasz, 18 lat: „Przyjaźnie zawarte w Internecie za pomocą różnych komunikatorów jak np. gadu-gadu czy też czaty nigdy nie będzie prawdziwą więzią między dwiema osobami. Przyjaźń jest oparta przede wszystkim na zaufaniu, a tego raczej nie dostaniemy od osoby, o której wiemy jedynie tyle co sama napisała.”

b) Madzia, 18 lat: „Sądzę, że przyjaźń przez Internet jest możliwa, ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że obie strony są szczere i uczciwe w stosunku do siebie. Osoby te możemy poznać tylko pod względem tego, co myślą czy czują, ale niestety nie możemy poznać ich zachowania w życiu codziennym. Jestem żywym przykładem na to, że przyjaźń taka może być realna… z osobą tą mam kontakt to dzisiaj.”

c) Karola, 18 lat: „Internetowe znajomości są w dzisiejszych czasach bardzo popularne. Prawie każdy ma w domu komputer z dostępem do Internetu. Po jakimś czasie zaczynamy z nudów wchodzić na chaty i innego rodzaju komunikatory. Nawiązujemy rozmowę z różnymi osobami… Potem stwierdzamy, że mamy z nią/nim dużo wspólnego – pasje, poglądy na życie. Zaczynamy się otwierać, opowiadać o swoich problemach – bo ona/on zawsze ma czas, żeby nas „wysłuchać”… nie krytykuje.. nie napisze „skończ bo nudzisz!”, a czasem po prostu łatwiej nam to napisać komuś obcemu bo spojrzy na to z boku. Moim zdaniem takie przyjaźnie są możliwe…ale nie jest to to samo, co osoba którą widzimy codziennie. Jest to również bardzo ryzykowne, gdyż później, jak dojdzie do spotkania może się okazać, że to ktoś zupełnie inny niż sobie wyobrażaliśmy. Jest to taki specyficzny rodzaj przyjaźni.. ale może ten najbardziej szczery? Bo wyrabiamy sobie zdanie o kimś na podstawie jego słów.. tego, w jaki sposób myśli, a nie jak wygląda.”

d) Kasiula, 18 lat: „Przyjaźń przez Internet? Dla jednych kompletna abstrakcja, dla innych szansa na znalezienie kogoś, kto ich zrozumie. Nutka tajemniczości, która towarzyszy takiej znajomości sprzyja zwierzaniu się, bez skrępowania. Nie trzeba patrzeć w oczy, nikt nie zauważy zdenerwowania. Czasami w kryzysowych sytuacjach, warto jest wysłuchać kogoś zupełnie bezstronnego, kto potrafi z dystansem podejść do problemu. Internet umożliwia nam poznanie osób z podobnymi poglądami i zainteresowaniami, choć oczywiście wiąże się to z pewnym ryzykiem. Nigdy nie możemy być na 100% pewni, czy taka osoba jest do końca szczera.”

Opracowanie: Marta Akuszewska

Tags ,

Related posts

Top